Zielono mi...
z miłości
<< Luty 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829
O mnie
LigiaJestem
27
Zobacz mój profil
Głosuj na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
275
 
1627
Statystycznie wychodzi:
Liczba odwiedzin:
 
2457
Liczba komentarzy:
 
293
Wpisy do księgi gości:
 
11
Księga gości
 







DLA TOMECZKA

BANK ZACHODZNI WBK S.A
3 ODDZIAŁ W KRAKOWIE
31-010 KRAKÓW RYNEK GŁÓWNY 30
STOWARZYSZENIE "SCENA MOLIERA"
NR KONTA
67 1090 1665 0000 0001 0540 4737
z dopiskiem "SERCE TOMKA"

WWW.MATKAIZONA.BLOG.INTERIA.PL









Powiedzenia związane z zielenią:

-pozielenieć z zazdrości,
-mieć zielone swiatło,
-być zielonym,
-nie mieć zielonego pojęcia,
-zielony jak szczypiorek.














Chciałabym przypomnieć,
że Artur Bryliński nadal czeka
na ułaskawienie.
Pan Prezydent Lech Kaczyński
jeszcze Go nie ułaskawił.
Jego wniosek poparło
do 16.02.2007 roku 18762 osób.

www.dlug.com.pl

WPISY
30 październik 2007

A jednak...zmieniłam bloga!!!



clik clik...
www.jaligia.blog.interia.pl

Serdecznie ZAPRASZAM;-)








30 październik 2007 TWÓRCZA BEZSENNOŚĆ

                                                                     

Tak tak zapraszam...rozgoście się proszę, to wcale nie jest żadna pomyłka.
Ależ prosze prosze nie krepujcie się.Przygotowałam kilka smakołyków częstujcie się proszę i wygodnie zasiąccie.

Zapanowała wiosna w moim sercu,zielonym kolorem buchneła i wio...wszedzie jej teraz pełno.Zieleń tak pozytywnie nastraja,karze czerpać radość i dawać go w nadmiarze.
Zielono w mym serduszku od poranka po zmierzch.
Zieleniasto- w pokoju.
Zielonkawo- spełniają się  moje marzenia.
Zielenią- mienią się barwy mej miłości.
Zielone -ulice -trawy -pola.
Zieleń -to tu to tam.
Wypełnia cały mój swiat.Kolorem mego uczucia jest od dziś wiosenny liść,ta trawa z rosą po lipcowej nocy.Ten sweter co nieco wyblakły,a nosze go wciąż.Ten szczypiorek mieszany z serem i podany przez babcię.

Zieleń-kolor uzdrowienia,nadzieji i wolności.Od dziś dla mnie miłosci.

UWAGA!

Moja cierpliwość siegneła zenitu.Technicznie nie daje rady pisac tego bloga.Nie nie nie rezygnuje.Zakładam nowy blog.Ileż mozna się meczyć(ustawiam coś na blogu a ukazuje się całkiem coś innego).Szału dostaje bo nie mam czasu bawić się w takie pierdołki.Jakiś urok na mój blog czy jasna cholercia!!!
ZMIENIAM BLOGA.Adres podam wam Kochani Moii Przyjaciele-czym prędzej.
;-((

29 październik 2007

                                                                                                                                 

Co by tu zrobić,czym się zająć?!Myśl, myśl.Biorę więc do ręki książkę taką pierwszą lepszą(najlepiej nudna może pomoże)minuta dwie chwila dłuższa czekam i...nic.Odkładam.Pić-nagle mi się zachciało myśle aaaaaaaaaa i człapie do lodówki-gul gul łyk łyk.OK.Wracam.Czekam.Znów te minuty tik-tak tik-tak.Cholera by to wzieła-siusiu mi się chce.Łapu capu i juz wracam.I to czekanie.Nagła myśl-zapomniałam wysłać tego maila z CV aaaaaaaa.Oczy w górę i w dół,może teraz może się uda.CV CV CV...wali pięścią w łeb.Włączam kompa-s z l a g by to.Stukam,klikam wklejam załączam wysyłam wyłączam.Może teraz-resztki sił zostały ale jednak nie.Znowu picie i siusiu-tym razem gram na czas.Przypomnień kilka ale twardo nic nie robie w końcu musi nadejść ten moment.Słychać cisze,które zewsząd otacza jak mgła.Powolutku powoli coraz wolniej jakby coś zaczynało się dziać...czyżby eee jednak nie.Wzdycham.

godz.01.03- batalia z bezsennością trwa...

28 październik 2007

          

Od rana dzisiaj pichce.Podjęłam się przyrządzenia niedzielnego obiadku.Puknij,że się w łeb powiecie zapewne.Ale dla mnie,takie niby proste gotowanie to nielada wyczyn.Na smażyłam więc mielonego tylko nie wiem czemu mi ich,aż 13 wyszło?Moja mamcia spojrzała na te wyśmienite rarytasy potem na mnie i jeszcze raz na mielone by oznajmić:Takie malutkie-nic nie szkodzi damy ojcu dwa.Chciała jescze chyba coś dodać ale zamiast tego pomogła mi kroić sałatke.

PepSi-małe!!!to istnieje jakiś ogólnie przyjęty stndard mielonego!(Teges Meges).

27 październik 2007 ŁAŃCUSZKOWE C.D.

                                                                      
            
Tak więc(słowa, które nieznosiła moja polonistka)zaczynam:

Imię : dobrze wam znane Ligia
Nazwisko: posiadam od niedawna i brzmi Jestem;-))
Wiek: jest rzeczą względną i wynosi 23
Kolor oczu: przynosi mi na myśl książęcy niebieski
Rodzeństwo: mam kochane w postaci starszego brata, (ale tylko w dokumentach)
Pearcing: pozwala mi ukazać światu kolekcje mich pięknych kolczyków PepSi-(tylko w uszkach)
Miejsce zamieszkania: to tam gdzie z radością wyrywa się serce
Tatuaż: jest nie dla mnie
Ulubione perfumy: potrafią zdziałać cuda
Ulubiony film: to ten do którego wracam raz setny
Ulubione programy telewizyjne: nie oglądam, bo mam zepsuty TV
Ulubiony napój: pozwala mi się odprężyć i jest nim zielona herbata
Ulubiony lokal: jest moim DOMEM
Ulubione święta: zawsze obchodzę w swoje urodziny;-) i 25 grudnia
Nie lubię: trzech rzeczy, -fasoli, -obłudy i fałszywych ludzi
Ulubiony kolor: to ten, który dominuje w mojej szafie jest nim czarny i brązowy
Szkoła: na szczęście już dawno za mną
Ulubione zespoły: słucham i słucham
Rydzyk to: Ojciec Dyrektor lub inaczej grzyb pasożytniczy z rodziny "non veritas", silnie trujący zawierający min. olbrzymie ilości jadu antisemitae i trujące alkaloidy z licznych grup nazi, których działanie objawia się martwicą mózgu. Co gorsza nie prowadzi to do zgonu, ale do przemiany w bezwolne, moherowe zombie
Dewiza życiowa: brzmi - postępuj zawsze właściwie da to satysfakcje kilku ludziom, a resztę zadziwi
Moje pozytywne cechy: wyrazić można jednym słowem – uczciwość(bardzo bym tego chciała)
Moje „brzydkie cechy” : karzą mi nad sobą bardziej pracować
Cechy, których szukam u mężczyzn: wcale nie są takie wygórowane
Cechy, które cenię u moich przyjaciół: sprawiają, że są moimi przyjaciółmi
Marzenia: oby mi ich nigdy nie zabrakło
Słowa, których nadużywam: z całą pewnością nie nadają się na jawne ich opublikowanie
Nie toleruję:  nietolerancji!!!
Jesteś w centrum uwagi czy podpierasz ściany: zawsze pamiętaj by być sobą
Punktualność: w moim przypadku aż do bólu
Czy płakałaś kiedyś przez faceta: bo jeśli nie to na pewno będziesz
Chcesz wziąć ślub: to zrób to
Chcesz mieć dzieci: bo ja z całą pewnością!!!
Imiona dzieci: wymagają zastanowienia
Co zrobisz gdy dorośniesz: hmm…
Czy wyznałaś miłość plakatowi: cooo?!
Gdzie lubisz spędzać wakacje: bo ja wszędzie tam gdzie mi dobrze
Czy farbowałaś włosy: czy nie i tak jesteśmy piękne
Czy wdałaś się w bójkę: bo ja nigdy przenigdy
Co robisz w soboty: gdy nie musisz się martwić sprzątaniem
Co robisz w niedzielę: gdy nie leniuchujesz
Czy miałaś problemy z policją: bo ja nie
Czy zasnęłaś kiedyś na lekcji: bo ja nigdy
Czy złapały cię kanary bez biletu: bo mnie tak przez moją głupotę, za co po dziś dzień, pluję sobie po brodzie
Zawartość torebki: świadczy o kobiecie 

Koniec 

Uprzejmie pozwolę sobie zaprosić:
-Justynke,
-Awe(K.;-))
-oraz Mon(cynamonowo)...

PepSi-mam prośbę czy ktoś mógłby mi wyjaśnić czemu na swojej notce nie mogę ani podkreslić zdania czy słowa chodzby ani go pogrubić "skursywować".Denerwująco zaczyna to na mnie działać.

26 październik 2007 DROGI K.

                                                                    

Słowami wyrazić nie jestem w stanie tego jak bardzo Cię Kocham.To miał być blog o Tobie, o moim uczuciu do Ciebie.Niesamym chlebem człowiek żyje,miłością też nie-inne sprawy zakrzatają mi głowę,te tzw.codzienne.Ale ja Cię Kocham ogromnie i tylko to pozwala mi walczyć z przeciwnościami i rzucanymi pod nogi kłodami przez świat.Uwielbiam się tulić do Ciebie,czuc Twój zapach i twoje dłonie;-)Uśmiechniesz się zapewne bo nigdy pojąć nie możesz co ja widze w Twych dłoniach.Dla mnie są piękne,spracowane silne i takie delikatne zarazem.Twoje wypowiedziane:
-Aniołeczku,Aniołku
-Misiaczku,
-Kochanie,
-Perełko,
-Księżniczko moja,
-Królowo,
-Jesteś dla mnie wszystkim
niczym lawa gorąca rozpala moje serduszko.
Nie chcę pamiętać tych samotnych dni,ciszy pokoju i milczącego telefonu i mojego samotnego ja.Teraz jesteś Ty!!!Pragnę budzić się i zasypiać juz zawsze przy Tobie.Wypowiedzieć sakramentalne tak,ochrzścić nasze potomstwo i być juz na zawsze razem. Ty i Ja.
Nie potrzeba mi do tego wystawnego wesela,pałacu o którym wciąż mówisz.Tylko Ty i nic wiecej!
KOCHAM CIĘ

25 październik 2007 O PORANKU

          

Dzisiejszy poranek rozpoczął się tradycyjnie.Śniadanie gdzie najczęściej spożywam płatki(ludzie się dziwią, gdy piszę,że z ciepłym podgrzanym mlekiem?!)do tego kawka bez cukru i z mleczkiem.
Staram się zawsze pamiętać o moich witaminkach-ostatnio łykam witaminkę B6, bo mam problemy z cerą,dotego magnez(najwieksza dawka na rynku)musze zażywać, bo kawa wypłukuje mi go doszczętnie i skurcze nóg gotowe.
Zależnie od chęci łykam cynk,witamine C i osterozan na moje plecki i wapno też na plecki.Nastepnie zabieram się za małe sprzątanie,czasem jak mam wene to całe mieszkanko potrafie sprzatnąć,w przypadku spadku energii odrazu przechodze do punku kolejnego-szukanie pracy i rozsyłanie CV(kolejna kawka),a potem to już różnie bywa.
Najbardziej czekam na spotkanie z Moim Kochanym K.Przyjerzdza wieczorkiem,oglądamy filmy,rozmawiamy,kochamy się i w tych cudnych chwilach bycia razem czuje,że wszytko ma swoje miejsce na tym świecie.
Niebo ma ziemie,a ziemia wode,woda ma mosty,a one droge.

24 październik 2007 SZCZĘŚCIE



Człowiek budzi się i nagle uświadamia sobie, czuje jakby cos tracił.Niby zna uczucie szczęścia tego momentu,będacego niekiedy krótką fraszką,chwilą zaledwie- tchnieniem.Otwiera oczy styrane tyluletnim patrzeniem na to swoje zycie i świat.W sercu ogarnietym siłą tego uczucia wzbrania się i stwierdza:"To nie szczęście to tylko ciężka kolacja".Smutne.Zagubione.Niezauważone szczęście -odchodzi.A przeciesz było.Wystarczyło go  wpuścić.Zabrakło odwagii!?Dziwne.Niby wszyscy go pragniemy,a tak niewielu wie, że istnieje.Że było tego ranka,kiedy otwierałeś zaspane oczka.Czekało.Zaspane jak TY.
I czeka.

PepSi-Jestem szczęsliwa(chyba,tak myśle,prawdopodobnie-najwidoczniej!).

18 październik 2007



(Zaniepokojona waszymi postami pobiegłam czym prędzej do sąsiadki by podać do wiadomości natępującą informację:-)

Drodzy OBYWATELE!!!
Demokracja naszego kraju w żaden sposób nie zostanie nuroszona,jakiekolwiek domniemania i domysły są nieprawdą.Nigdy przenigdy nie poszłabym do komisji pod wpływem alkoholu!!!Mój kręgosłup moralny nigdy by mi na to nie pozwolił.Na weselu będę zaledwie do 24.00!!!Pozatym jeśli ktoś nie ma skłonności do popitki(tak jest w moim przypadku no trudno tak tez bywa)to pić nie będzie chodzby nie wiem co!!!Pragnę raz jeszcze. Drodzy Krajanie zapewnic was o całkowitym prawnym i legalnym moim udziale w wyborach październikowych.
Z wyrazami szacunku
Ligia

PepSi-sorry ale symbolicznej lampki szampana za zdrowie Młodej Pary nie odmówie;-D

17 październik 2007 PRZERWA W ZASILANIU



No niestety mam jakies problemy z netem,próbując odpisac do kogokolwiek z was muszę czekać ok 10 min zanim mi się otworzy stronka.Jak tylko uporam się z awarią natychmiast dam wam znać(zapewne odezwe się w pn.).
A oto informacje tygodnia:
-w niedziele wróciłam do domciu po utrapiającym zjeździe w Krakowie,
-intensywanie poszukuję pracy(CV-rodaje jak świeze bułeczki),
-w sobote mam weselisko,
-w niedziele zasiadam w komisji wyborczej(niech to szlag)
To by bylo na tyle,sciskam was serdecznie i do zobaczenia w przyszłym tygodniu;-))


Archiwum
Rok 2012
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Zobacz serwisy INTERIA.PL